Avalon » Twórcy » Joe Madureira

Joe Madureira

Biografia

Data urodzenia:
1974-12-03
Miejsce urodzenia:
Nowy Jork
Biografia
W połowie lat 90-tych dokonała się w branży komiksowej mała rewolucja. Po wielu latach oglądania na łamach najpopularniejszych miesięczników artystów posługujących się głównie techniką cross-hatching, czytelnicy, a przynajmniej większość z nich, zapragnęli czegoś innego. To czego chcieli fani, dał Joe Madureira, wprowadzając niespotykany dotąd, niezwykle dynamiczny styl. Madureira był niewątpliwie jednym z prekursorów mangi w Stanach Zjednoczych. Jego kariera rozpoczęła się bardzo wcześnie, już w wieku 16 lat, co samo w sobie jest ewenementem. Pierwsze kilka lat spędził przy pracy nad mniejszymi projektami, lecz sława czekała tuż za rogiem. W 1995 roku ówczesny redaktor naczelny Marvela zaproponował mu narysowanie dwóch numerów "The Uncanny X-Men", a mianowicie #312 i #313. Nie wzbudziły one może wielkiego zachwytu, ale na pewno u wielu ludzi wywołały zainteresowanie. Kilka miesięcy później Madureira powrócił, tym razem z o wiele bardziej dopracowanym stylem. I wtedy zaczął się szał. Przez bardzo długi czas artysta okupował 1-szą pozycję na liście najpopularniejszych rysowników, według klasyfikacji prowadzonej przez magazyn "Wizard". Śmiało można powiedzieć, że komiksowy światek w USA oszalał na punkcie Madureiry. Do "Marvel Bullpen" przychodziły tysiące listów wychwalających jego nowatorską kreskę. Oczywiście, zdarzały sie też opinie krytyczne, ale nadchodziło nieuniknione: manga wkrótce zdobyła tamtejszy rynek i do dziś utrzymuje na nim bardzo silną pozycję. Z góry jednak wiadomo było, że Madureira nie będzie rysował komiksów dla Marvela wiecznie i rzeczywiście, po stworzeniu przeszło 20 numerów, udał się w poszukiwaniu szczęścia gdzie indziej.

W kolejnym etapie swej dość krótkiej kariery Joe Madureira podjął się zadania karkołomnego. Jako zagorzały fan fantastyki, science-fiction, a także japońskiej animacji, chciał stworzyć tytuł, który łączyłby w sobie te trzy gatunki. Tak właśnie powstał "Battle Chasers", opowiadający przygody rycerza Garrisona, golema Calibretto, starego maga Knolana, wojowniczki Red Moniki i młodej czarodziejki Gully. Projekt ten miał tyle samo zwolenników, co przeciwników. Fachowcy twierdzili, że wyłączając się z mainstreamu, Madureira skazuje się na popadnięcie w zapomnienie. Na dodatek ostrzegali, że próba wprowadzenia na rynek, który szczyci się opowiadaniami o superbohaterach w kolorowych kostiumach, komiksu o tak nietypowej tematyce, to zbyt duże ryzyko. Rysownik jednak nie przejmował się tymi opiniami, konsekwentnie dążąc do obranego celu. Pozostawało jedynie znaleźć wydawcę. Na szczęście dla niego, spotkał wkrótce dwóch równie utalentowanych, młodych artystów, którzy, podobnie jak on, znaleźli się na rozdrożu. J. Scott Campbell zrezygnował właśnie ze stanowiska rysownika "Gen 13", a Humberto Ramos dopiero co odszedł z Marvela. Trójka panów postanowiła udać się więc do szefa Wildstorm, Jima Lee. Ten był zaintrygowany zaprezentowanymi mu pomysłami. Stworzył wkrótce nowy imprint, Cliffhanger, na który składały się: "Danger Girl", "Crimson" oraz wspomniany wcześniej "Battle Chasers". Okazało się, że pomimo drobnego opóźnienia, Madureira mógł liczyć na swoich wiernych fanów. Pierwszy numer jego "dziecka" rozszedł się w niespodziewanie dużej ilości kopii. Komiksowi temu wróżono świetlaną przyszłość, podobnie jak jego twórcy. Tak się jednak nie stało, a pretensje o to rysownik może mieć tylko do siebie. Kolejne numery ukazywały się bowiem bardzo rzadko, a cała seria ostatecznie skończyła się na dziewiątym.

Ci fani, którzy po cichu liczyli, że popularny rysownik wróci z powrotem do Marvela bądź DC, srodze się rozczarowali. Madureira postanowił spróbować sił w innych gałęziach rozrywki. Wkrótce dołączył do nowopowstałego developera gier komputerowych, TriLunar, jako projektant postaci. Firma ta jednak zdążyła splajtować jeszcze przed stworzeniem swojego pierwszego programu. Słuch o Madureirze zaginął... Aż do niedawna, kiedy to Image Comics wykupiło od Capcom licencję na serię "Street Fighter" i zdecydowało się powierzyć jej tworzenie firmie Udon. Szefowie tej ostatniej zwrócili się do Madureiry z prośbą o narysowanie krótkiej, 8-stronicowej historii. Zgodził sie, więc być może ma jeszcze coś do powiedzenia, jeśli chodzi o komiksy...

Opracował: Killah
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.